Kołtuny to nie estetyczny problem — to realne zagrożenie zdrowotne. Mocno splątana sierść ciągnie skórę przy każdym ruchu psa, powodując przewlekły ból i napięcie tkanek. Pod gęstymi kołtunami tworzą się idealne warunki dla pasożytów, grzybów i bakterii — ciepło, wilgotność i brak dostępu powietrza sprawiają, że skóra pod nimi jest podatna na zapalenia i infekcje. Właściciele psów długowłosych muszą traktować profilaktykę kołtunów jako obowiązkowy element tygodniowej rutyny, a nie opcjonalny zabieg kosmetyczny.
Które rasy są najbardziej narażone?
Problem kołtunów dotyczy przede wszystkim ras z długą, jedwabistą lub miękką sierścią oraz tych z gęstym podszerstkiem. Do grupy najwyższego ryzyka należą: maltańczyk, shih tzu, lhasa apso, bichon frise, border collie, golden retriever, seter irlandzki, komondor, puli oraz poodle — szczególnie toy i miniature. Psy mieszańce z genami tych ras dziedziczą podatność na kołtuny równie często jak ich rasowe odpowiedniki.
Gdzie kołtuny tworzą się najczęściej?
Nie wszędzie sierść kołtuni się jednakowo intensywnie. Miejsca predysponowane to: okolice za uszami (tarcie obroży i głaskania), pachy i pachwiny (tarcie kończyn o tułów przy chodzeniu), okolice kołnierza i szyi (obroża), zad i okolice ogona (tarcie o podłoże podczas siedzenia) oraz między palcami. To właśnie te miejsca należy sprawdzać podczas każdej sesji szczotkowania.
Jak bezpiecznie usunąć kołtun?
Pierwsza zasada: nigdy nie ciągnij i nie rwij kołtuna siłą. Nagłe pociągnięcie może wyrwać sierść razem ze skórą lub spowodować, że pies zacznie bać się pielęgnacji na długo. Postępuj według poniższego protokołu:
- Nałóż na kołtun odżywkę rozczesującą w sprayu lub kilka kropli olejku kokosowego. Odczekaj 3-5 minut.
- Palcami delikatnie zacznij rozdzielać sierść od zewnętrznych krawędzi kołtuna ku środkowi — nie od nasady, lecz od końców.
- Gdy kołtun jest wstępnie rozluźniony, użyj grzebienia o szerokich zębach i kontynuuj rozdzielanie od dołu ku górze, małymi fragmentami.
- Na końcu przejedź szczotką pin brush, a następnie grzebieniem gęstym, żeby upewnić się, że sierść jest w pełni wolna.
- Jeśli kołtun jest bardzo duty i twardy — podziel go nożyczkami wzdłuż (nie w poprzek!), tworząc kilka mniejszych, łatwiejszych do rozczesania fragmentów.
Kiedy samodzielna próba to zły pomysł?
Są sytuacje, kiedy warto odpuścić i zabrać psa do groomera lub weterynarza. Jeśli kołtuny pokrywają ponad 30% powierzchni ciała, przylegają bezpośrednio do skóry na dużych obszarach, lub pod kołtunami widać zaczerwienienie, rany lub wysypkę — profesjonalne strzyżenie to jedyna bezpieczna opcja. Groomer może też doradzić odpowiedni model strzyżenia, który zminimalizuje ryzyko kołtunienia w przyszłości.
Profilaktyka — rutyna, która ratuje sierść
Zapobieganie kołtunom jest zdecydowanie łatwiejsze niż ich usuwanie. Kluczowe zasady to: szczotkowanie minimum 3 razy w tygodniu (rasy długowłose — codziennie), stosowanie odżywek i preparatów ułatwiających rozczesywanie, dokładne wyczesanie sierści przed suszeniem po kąpieli (mokra sierść skołtuni się podczas suszenia), regularne wizyty u groomera co 6-8 tygodni oraz zamiana obroży na uprząż w przypadku psów, u których kołtuny tworzą się głównie na szyi.